Gadżety reklamowe last minute, czyli dlaczego część przedsiębiorców zwleka z zamówieniami do ostatniej chwili?

Data wpisu: 17.12.2018

Końcówka roku to zawsze najgorętszy czas w agencjach specjalizujących się w produkcji gadżetów reklamowych. W Soluma Prestige coś o tym wiemy. Specyfiką naszej branży jest to, że ruch w interesie nasila się właśnie na przełomie listopada i grudnia, a prawdziwa kulminacja następuje na 2-3 tygodnie przed samymi świętami Bożego Narodzenia. Dlaczego tak jest? Wyjaśniamy to w naszym poradniku jednocześnie dobrze radząc: nie zwlekaj z zamawianiem gadżetów reklamowych do ostatniej chwili!

Szukanie kosztów

To najbardziej prozaiczny powód, dla którego spora grupa przedsiębiorców nagle przypomina sobie o istnieniu gadżetów reklamowych i postanawia je zamówić właśnie pod koniec roku. Schemat wygląda mniej więcej tak: księgowa pisze maile do właściciela firmy z informacją, że sprzedaż wystrzeliła, a więc warto byłoby poszukać kosztów, by uniknąć wysokiego podatku w styczniu. No to co? Inwestujemy w reklamę!

Nadwyżka budżetowa

Każdej firmie życzymy, aby pod koniec roku w jej kasie zostały jakieś wolne środki, z którymi nie bardzo wiadomo, co zrobić. Nagrody świąteczne przyznane, inwestycje zakończone, ale wolna kwota w budżecie kusi… Co rozsądniejsi przedsiębiorcy postanawiają przeznaczyć je właśnie na reklamę, która powinna zaowocować już w nowym roku. Gadżety reklamowe wydają się być idealnym rozwiązaniem, bo przecież można je wręczać przez kolejne miesiące lub zamówić je z myślą o zbliżających się, wiosennych targach.

„Olśnienie”

Tak nazywamy moment, w którym przedsiębiorca przypomniał sobie, że przecież idą święta, a więc wypadałoby podarować najważniejszym klientom i współpracownikom jakieś efektowne drobiazgi. Szkoda tylko, że „olśnienie” przychodzi tak późno, zwykle pod wpływem zakupów świątecznych dla rodziny. Wtedy się zaczyna. Przedsiębiorca rozsyła zapytania do poszczególnych agencji i w każdym mailu pogrubia frazę: „PILNE”.

Dlaczego nie możesz dopuszczać do takich sytuacji?

Powód jest oczywisty: zamawiając gadżety reklamowe w formule last minute masz bardzo ograniczone pole manewru w zakresie wyboru produktów. Jeśli składasz zamówienie na 2-3 tygodnie przed świętami, to możesz zapomnieć o tym, że agencja stworzy dla Ciebie coś unikalnego.

Pozostanie Ci zdecydowanie się na takie gadżety, które rzeczywiście są dostępne od ręki, bo każda agencja ma ich odpowiedni zapas w magazynie: pendrivy, breloki, powerbanki, ewentualnie wina w eleganckich skrzynkach. Taki gadżet, i owszem, może spełnić swoją funkcję promocyjną, ale raczej nie masz co liczyć na to, że wyróżni Twoją markę i wywoła u klienta efekt WOW.

Dlatego dobrze radzimy: nie zwlekaj z zamawianiem gadżetów na ostatnią chwilę. Zamów je na co najmniej miesiąc przed planowaną promocją, by agencja miała dość czasu na stworzenie efektownego, unikalnego projektu i zaproponowanie Ci takich gadżetów, których nie ma Twoja konkurencja.

Autor wpisu: Soluma Prestige, Maciej Chabowski

Wszystkie działy